Dwa lata przygotowań, organizowania kiermaszy, szukania dobroczyńców, przygotowywania duchowego… I 9 dni pielgrzymki do Rzymu minęły w okamgnieniu. Ale pozostają wspomnienia…
… z przepojonej modlitwą Bazyliki Św. Antoniego w Padwie (pewnie szczególnie o znalezienie zagubionych rzeczy ;)…
… z klimatycznych uliczek Asyżu, którymi zdążaliśmy w odwiedziny aż do trzech mieszkańców nieba: św. Klary, św. Franciszka i bł. Carlo Acutisa…
… z Mszy Św. w Cascii, gdzie zostawialiśmy nasze trudne intencje za wstawiennictwem św. Rity…
… z zadziwienia wciąż żywym Cudem Eucharystycznym w Lanciano…
… z monumentalnej, bogato zdobionej w przepiękne freski Bazyliki Matki Bożej w Loreto…
… ze starożytnego Rzymu, zapełnionego tłumem młodych z całego świata…
… ze spotkania z Ojcem Świętym Leonem XIV na Tor Vergata, gdzie głosił nam orędzie pokoju i odwagi…
… i wreszcie z rozmowy z Jezusem twarzą w twarz w Manopello…
Wszystkim, którzy pomogli nam modlitwą i ofiarą, składamy z serca płynące: Bóg zapłać! Byliście z nami duchowo w Italii, szczególnie podczas Mszy Św. w Manopello, gdzie modliliśmy się za naszych dobrodziejów.





