Dobro ma niezwykłą właściwość – potrafi się udzielać. Porusza serce, inspiruje i sprawia, że stajemy się lepszą wersją siebie, jednocześnie niosąc tę zmianę dalej. Tegoroczne Mikołajki były dla nas okazją, by ponownie zaczerpnąć z tego źródła, przywołując postać św. Mikołaja z Miry – patrona hojności, życzliwości i cichego wsparcia.
6 grudnia w Domu Eleonory w Warszawie spotkałyśmy się, aby wspólnie poczuć magię tego dnia. Obdarowałyśmy się drobnymi upominkami, ale przede wszystkim sobą nawzajem. Uśmiechem, rozmową, życzliwością i atmosferą, która koi bardziej niż jakikolwiek prezent. Smaczne łakocie jedynie dopełniły wieczoru pełnego serdeczności.
Tym razem chciałyśmy nie tylko wspominać dobro, ale także je tworzyć. Dlatego w trakcie mikołajkowego spotkania powstały własnoręcznie wykonane ozdoby choinkowe.
Już wkrótce trafią na wspólną choinkę, którą razem ubierzemy na początku przyszłego tygodnia – bo w prawdziwym domu nie może jej zabraknąć.
Mikołajki to drobny przystanek w grudniowym zabieganiu, ale jednocześnie przypomnienie, że prawdziwa hojność nie zna kalendarza. Wystarczy obecność, uważność i odrobina serca – reszta dzieje się sama





