Spotkanie poprowadzone przez panią Martę było jak zatrzymanie się w biegu, Ważnym elementem spotkania były pytania sokratejskie, które pani Marta wprowadziła jako sposób na lepsze rozumienie własnych myśli i reakcji. To nie były pytania, które miały kogokolwiek przyłapać na błędzie. Wręcz przeciwnie. Były zaproszeniem do łagodnego sprawdzania swoich przekonań. Do zatrzymania się przy myśli i zapytania siebie, czy na pewno jest prawdą, czy pomaga, skąd się wzięła i czy istnieje inna perspektywa.
Całe spotkanie miało charakter wspierający i porządkujący. Nie dawało gotowych recept na życie, ale zostawiało coś znacznie cenniejszego. Poczucie, że można sobie zadawać pytania z życzliwością, że emocje nie są wrogiem, a poznawanie siebie to proces, który zaczyna się od uważnego słuchania tego, co dzieje się w środku.
Na zakończenie spotkania pojawił się wyjątkowo ciepły moment. Wspólnie uczczono urodziny jednej z koleżanek, wręczając jej prezent. Ten gest domknął spotkanie w naturalny, serdeczny sposób, podkreślając poczucie wspólnoty i bliskości, które zdążyło się wytworzyć. Było w tym coś prostego, a jednocześnie bardzo ważnego. Przypomnienie, że obok refleksji i pracy nad sobą jest też miejsce na radość, uważność na drugiego człowieka i bycie razem.
Dziękujemy pani Marcie oraz wszystkim uczestniczkom za wczorajsze spotkanie ![]()





