Warsztaty z motywacji

Są takie spotkania, po których coś się w człowieku porusza. Nie zawsze od razu wielkie decyzje.

Czasem najpierw pojawia się… zatrzymanie.

Ciekawość. Pytanie:

co ja właściwie chcę dalej?

We wtorek to się wydarzyło.

Nie chodziło tylko o motywację do pracy, czy działania.

Chodziło o coś głębszego — o zobaczenie siebie w drodze.

W kręgu padły słowa, które zostają:

„Zabieram ze sobą ciekawość”

„To było mi potrzebne”

„Poczułam przypływ energii”

„Nie chcę marnować czasu”

„Rozwój też może być pracą”

I może właśnie o to chodzi w motywacji…

Nie tylko o „siłę do działania”.

Ale o odkrycie, dlaczego coś jest dla mnie ważne.

Bo kiedy wiem „dlaczego” —

łatwiej zrobić pierwszy krok.

A potem kolejny. Rozmawiałyśmy o tym, że:

– motywacja może być cicha

i wewnętrzna,

– może rodzić się z wartości,

nie tylko z nagród,

– rośnie, kiedy jesteśmy wśród ludzi, którzy też są w drodze,

– i że to małe rzeczy, powtarzane codziennie, naprawdę zmieniają kierunek.

Ale chyba najważniejsze było coś innego.

Obecność.

Życzliwość.

Poczucie, że nie jestem w tym sama.

I czasem to wystarczy, żeby coś ruszyło.

Najnowsze wpisy

Być razem

Uczniowie spotykali Jezusa Zmartwychwstałego w drodze, przy stole i w codzienności. My też wczoraj wieczorem spotkałyśmy się na Eucharystii, a potem przy wspólnym stole i

Więcej »

Wspólny czas

Były warsztaty, rozmowy… a potem coś bardzo zwyczajnego, lepienie pierogów. Mieszkanki same się zorganizowały. Przygotowały farsz, ciasto a potem usiadły razem do stołu. I było

Więcej »

Warsztaty z motywacji

Są takie spotkania, po których coś się w człowieku porusza. Nie zawsze od razu wielkie decyzje. Czasem najpierw pojawia się… zatrzymanie. Ciekawość. Pytanie: co ja

Więcej »