Warsztaty z motywacji

Są takie spotkania, po których coś się w człowieku porusza. Nie zawsze od razu wielkie decyzje.

Czasem najpierw pojawia się… zatrzymanie.

Ciekawość. Pytanie:

co ja właściwie chcę dalej?

We wtorek to się wydarzyło.

Nie chodziło tylko o motywację do pracy, czy działania.

Chodziło o coś głębszego — o zobaczenie siebie w drodze.

W kręgu padły słowa, które zostają:

„Zabieram ze sobą ciekawość”

„To było mi potrzebne”

„Poczułam przypływ energii”

„Nie chcę marnować czasu”

„Rozwój też może być pracą”

I może właśnie o to chodzi w motywacji…

Nie tylko o „siłę do działania”.

Ale o odkrycie, dlaczego coś jest dla mnie ważne.

Bo kiedy wiem „dlaczego” —

łatwiej zrobić pierwszy krok.

A potem kolejny. Rozmawiałyśmy o tym, że:

– motywacja może być cicha

i wewnętrzna,

– może rodzić się z wartości,

nie tylko z nagród,

– rośnie, kiedy jesteśmy wśród ludzi, którzy też są w drodze,

– i że to małe rzeczy, powtarzane codziennie, naprawdę zmieniają kierunek.

Ale chyba najważniejsze było coś innego.

Obecność.

Życzliwość.

Poczucie, że nie jestem w tym sama.

I czasem to wystarczy, żeby coś ruszyło.

Najnowsze wpisy

Rocznica śmierci Eleonory Motylowskiej

18 stycznia przypada rocznica śmierci Eleonory Motylowskiej (1856–1932). To dobra okazja, by przypomnieć postać kobiety, która przez całe życie zajmowała się bardzo konkretną pomocą osobom

Więcej »