Wrzesień rozpoczął się u nas spotkaniem, które powstało… samo z siebie. Dziewczyny postanowiły zrobić coś miłego i wspólnego, a efekt przerósł oczekiwania. Jedna z mieszkanek upiekła aromatyczną, domową pizzę, druga – sernik z gruszkami, tak delikatny, że dosłownie rozpływał się w ustach.
Wykonawczynie tych kulinarnych specjałów zaprosiły pozostałe chętne mieszkanki na poczęstunek. Radość ze wspólnego kosztowania była ogromna, ale jeszcze większą satysfakcję przyniosło im samo obdarowywanie innych.
Prosty, sobotni gest stworzył ciepły, serdeczny wieczór – dowód na to, że spontaniczność potrafi budować wspólnotę równie skutecznie jak najbardziej zaplanowane wydarzenia.







